18 dni temu założyłam bloga przepisnatydzien.pl. Właśnie ten dzień uznaję za początek blogowania, w tematyce odżywiania. Wcześniej prowadziłam też dwa inne blogi: blog lifestylowy i blog o copywritingu, ale „nie czułam tego”. Ten blog jest inny. Nie oczekiwałam, że przez pierwszych 18 dni strona uzyska więcej odwiedzających niż mój poprzedni blog przez cały okres swojego istnienia! Dzisiaj chcę podzielić się z Wami wynikami, które udało mi się osiągnąć i zdradzić Wam rąbek tego, co zaplanowałam na listopad.

„Przedblogowe” początki bloga przepisnatydzien.pl

Blog powstał 19 października. Nie był to jednak pierwszy raz, kiedy dzieliłam się moimi jadłospisami w sieci. Pierwsze jadłospisy pojawiały się na grupie dla kobiet na Facebooku, gdzie zebrały bardzo, ale to bardzo pozytywne reakcje. Więcej o „przedblogowych” początkach bloga, m.in. o serduszkach i lajkach pod jadłospisami na Facebooku, pisałam w pierwszym artykule.

Początki bloga w liczbach

Muszę się przyznać, że od samego początku podglądam Was za pomocą Google Analytics 🙂 Widzę, ile osób odwiedza bloga każdego dnia, jakie strony najchętniej odwiedzacie i ile czasu spędzacie na każdej z nich. Poniżej zamieszczam zrzut ekranu z mojego panelu Google Analytics z danymi za październik.

początki blogowania - statystyki

Wiem, że niektórym z Was te etykietki mogą niewiele mówić, dlatego postaram się je dla Was rozkodować.

Przez pierwsze 18 dni bloga odwiedziło 2559 osób. Jednorazowo spędzaliście tutaj średnio 1 minutę i 12 sekund. Przy jednej wizycie przeglądaliście średnio 2 podstrony, czyli 2 różne jadłospisy lub artykuły. Czy to dużo? W porównaniu do wielu blogów pewnie nie. Ale moim zdaniem jak na początek to całkiem dobrze!

Jak widzicie na wykresie, najwięcej osób odwiedziło bloga 21, 25 i 27 października. Wynika z tego, że najbardziej podobały Wam się jadłospisy:

Co jeszcze wprowadziłam od początku blogowania?

Jak niektórzy z Was wiedzą, działa już fanpage bloga. Niedawno osiągnął swoje setne polubienie, a do dzisiaj łapkę w górę wcisnęły już 103 osoby. Na fanpage’u pojawiają się przede wszystkim linki do nowych wpisów, ale też zdjęcia czy zagadki – dla rozrywki i dobrej atmosfery J Kiedy będzie Was trochę więcej, będę chciała wrzucać też pytania dotyczące tego, czego oczekujecie od bloga. Pierwszy taki post planuję na jutro rano.

Jeśli jeszcze nie polubiłeś fanpage, a chcesz być na bieżąco, kliknij powyższy link albo ikonkę Facebooka w menu z prawej strony.

W ten piątek powstała też grupa wsparcia na Facebooku. Będzie służyła wspólnemu wsparciu w zdrowym i szybkim gotowaniu, odpowiedziom na pytania i rozwiewaniu wątpliwości.

Jeśli chcesz zyskać miłe towarzystwo we wprowadzaniu i utrzymywaniu zdrowych nawyków, dołącz do nas! Kliknij w link powyżej!

Od początku bloga działa też newsletter. Wszyscy subskrybenci dostają powiadomienia o nowych jadłospisach prosto na maila.

Też chcesz dostawać maile z jadłospisami? Zapisz się poniżej!

Początki blogowania już za nami. Co teraz?

Plany na listopad są ambitne. Tutaj kilka z nich:

  • Publikacja jadłospisów co najmniej 2 razy w tygodniu.

Obstawiam, że będą to środy i piątki, ale nie obraźcie się proszę, jeśli coś się obsunie. Ciągle jeszcze uczę się systematyczności i dobrego planowania pracy, żeby publikować wszystko na czas.

  • Współpraca z innymi blogerami.

Chcę podsuwać Wam linki do innych ciekawych blogów, które pomogą Wam w szybkim, tanim i zdrowym odżywianiu. Mam nadzieję, że kilka kolejnych wpisów na blogu będzie kierowało Was do ciekawych miejsc, gdzie znajdziecie mnóstwo przydatnych porad.

  • Założenie Instagrama.

Ostatnio polubiłam cykanie fotek, szczególnie fotek dobrego jedzenia. Specjalnie kupiłam nawet nowy telefon z dobrym aparatem, bo mój stary fotografował gorzej niż toster. Mam nadzieję, że inwestycja będzie z korzyścią dla Was.

  • Porządek techniczny na blogu.

Jest kilka rzeczy, które muszę uporządkować, a które ciągle odkładam na później. Trzeba naprawić ucinające się w połowie tytuły wpisów, wstawić link do przekąsek na stronie głównej i jeszcze kilka innych rzeczy.

  • Pozycjonowanie bloga.

Choć początki blogowania bywają trudne pod względem pozycjonowania, nie zamierzam się zrażać! Na pewno blog nie znajdzie się od razu w pierwszej 10 stron w Google, ale będę dążyła do tego, żeby łatwiej można było znaleźć go w Internecie. Posłużą temu m.in. opisy kategorii i dodanie strony do indeksu Google.

  • Promocja.

Chcę, żeby pojawiało się Was na blogu coraz więcej, dlatego na pewno będę sporo wyskakiwać Wam przed oczy. Jeśli znacie kogoś, komu przydadzą się gotowe jadłospisy z listą zakupów, podeślijcie mu link! Im nas więcej, tym lepiej!

Pytanko do Was od początkującej blogerki

Na koniec mam do Was dwa pytanka.

  1. Który pomysł na listopad podoba Wam się najbardziej?
  2. Jakie blogi najchętniej czytacie? Jakie informacje związane z tym, co czytacie u mnie, są dla Was najcenniejsze? Podpowiedzcie mi, żebym wiedziała, kogo dobrać do blogerskiej współpracy i jakich stron szukać do kolejnych artykułów. Bo najważniejsze, żebyście to Wy na tym skorzystali.

Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

To tyle w temacie blogerskich początków. Kolejny wpis pojawi się za miesiąc – zobaczymy, co stanie się do tego czasu!